Dżem

 

powrót

 

Ballada o dziwnym malarzu

Puste kieszenie i torba pełna snów,
Oto malarz dziwny, który bywał tu.
Wszyscy go znali, wiedzieli o tym, że:
Duszę swy± zaprzedał ¶wiatu pędzli stu.

Nie wierzył ludziom i sobie chyba też,
Zbyt wiele bólu doznał, za dużo wylał łez.
Karmiony pogard± i rzuconym groszem,
Często tu siedział, obrazy sprzedać chciał.

Kto choć jeden kupi dzi¶?
Nie widziałe¶, skręcasz w lewo, chcesz już i¶ć.
A być może, gdy zobaczysz wła¶nie je
Znajdziesz słabo¶ć sw± i marzenia blask.
Kto wie?

Życie swe zamienił w deliryczny sen,
Gubi±c gdzie¶ po drodze prawdę sw± i sens.
By W końcu się odważyć i zapukać tam,
Gdzie teraz biał± farb± maluje wieczny czas.

Kto choć jeden kupi dzi¶...

powrót